Back to List

Komnata w Skale

[Verse 1]
Ja, w skale mam dom, nie z kartonu i tektury,
pod stopą mam wiek, na suficie rysy chmury.
Komnata jak żebro planety — twarda, cicha, moja,
tu każda myśl ma zamek, a każdy cień ma stojak.

Molfar przy ogniu, czyta mi z sadzy i z dłoni,
mówi: „synu, kto niesie noc, ten też świt uroni”.
Mam dziewięć żyć w oczach, dziewięć drzwi w jednym korytarzu,
na jednej ścianie blizny, na drugiej mapa pożarów.

Piszę ten tekst na kamieniu, żeby czas go nie zjadł,
żeby niósł go wiatr z doliny, kiedy pęknie mój ślad.
Nie gonię za blaskiem, bo blask się łamie na bruku,
ja wolę ciężar prawdy — jak moneta w cudzym długu.

[Pre-Chorus]
I kiedy wszyscy chcą spać, ja budzę ten mur,
bo w ciszy rośnie znak, a w znaku rośnie kurz.
Z podziemi do ust, z ust do waszych serc,
co było zakopane, dziś wychodzi przez mnie.

[Chorus]
Komnata w skale — mój rdzeń, mój adres
Komnata w skale — tam trzymam ogień, brachu
Komnata w skale — nie złamiesz mnie przez czas
Komnata w skale — ja piszę to na raz

[Verse 2]
Na stole mam sól, atrament i odłamki snów,
każdy wers jak grot — najpierw boli, potem wraca cud.
Nie uczę się latać, ja uczę się spadać godnie,
bo kto zna dno, ten widzi niebo w najciemniejszym spodzie.

Ludzie chcą prostej twarzy, a dostają labirynt,
bo prawda ma dwa dno i nie mieści się w witrynie.
Jedno dno to mój głód, drugie — to, czego strzegę,
gdy mówię „mam wszystko”, to znaczy: mam jeszcze bieg.

W kieszeni mam ciszę, w gardle mam iskry po burzy,
na palcach stare ślady od drzwi, co nie chciały się otworzyć.
Ale drzwi są dla cierpliwych, ściany dla tych, co trwają,
ja wchodzę w noc bez mapy i wracam z własną śpiewając.

[Bridge]
Molfar mówi: „nie śpiesz się, synu, bo głaz też ma pamięć”
a ja słyszę, jak pęka lód, kiedy milknie zamieć.
Dziewięć razy upadnę, dziesiąty raz wstanę wyżej,
bo w skale nie rosną kwiaty — rośnie rdzeń, gdy go nie zgnieciesz.

[Chorus]
Komnata w skale — mój rdzeń, mój adres
Komnata w skale — tam trzymam ogień, brachu
Komnata w skale — nie złamiesz mnie przez czas
Komnata w skale — ja piszę to na raz

[Outro]
Ja, w skale mam dom, i to nie jest metafora
to miejsce, gdzie z gliny robi się kręgosłup i tora.
Piszę ten tekst... i słyszę, jak kamień oddycha
bo kiedy świat chce mnie zgasić, ja uczę go oddychać.
Download TXT All Lyrics