=== Lyrics Generated by Suno AI === Task ID: unknown_1787704727 Variant: 2 Title: Komnata w Skale Status: complete Generated: 2026-08-26 00:38:47 ======================================== [Verse 1] Ja, w skale mam dom, nie z kartonu i tektury, pod stopą mam wiek, na suficie rysy chmury. Komnata jak żebro planety — twarda, cicha, moja, tu każda myśl ma zamek, a każdy cień ma stojak. Molfar przy ogniu, czyta mi z sadzy i z dłoni, mówi: „synu, kto niesie noc, ten też świt uroni”. Mam dziewięć żyć w oczach, dziewięć drzwi w jednym korytarzu, na jednej ścianie blizny, na drugiej mapa pożarów. Piszę ten tekst na kamieniu, żeby czas go nie zjadł, żeby niósł go wiatr z doliny, kiedy pęknie mój ślad. Nie gonię za blaskiem, bo blask się łamie na bruku, ja wolę ciężar prawdy — jak moneta w cudzym długu. [Pre-Chorus] I kiedy wszyscy chcą spać, ja budzę ten mur, bo w ciszy rośnie znak, a w znaku rośnie kurz. Z podziemi do ust, z ust do waszych serc, co było zakopane, dziś wychodzi przez mnie. [Chorus] Komnata w skale — mój rdzeń, mój adres Komnata w skale — tam trzymam ogień, brachu Komnata w skale — nie złamiesz mnie przez czas Komnata w skale — ja piszę to na raz [Verse 2] Na stole mam sól, atrament i odłamki snów, każdy wers jak grot — najpierw boli, potem wraca cud. Nie uczę się latać, ja uczę się spadać godnie, bo kto zna dno, ten widzi niebo w najciemniejszym spodzie. Ludzie chcą prostej twarzy, a dostają labirynt, bo prawda ma dwa dno i nie mieści się w witrynie. Jedno dno to mój głód, drugie — to, czego strzegę, gdy mówię „mam wszystko”, to znaczy: mam jeszcze bieg. W kieszeni mam ciszę, w gardle mam iskry po burzy, na palcach stare ślady od drzwi, co nie chciały się otworzyć. Ale drzwi są dla cierpliwych, ściany dla tych, co trwają, ja wchodzę w noc bez mapy i wracam z własną śpiewając. [Bridge] Molfar mówi: „nie śpiesz się, synu, bo głaz też ma pamięć” a ja słyszę, jak pęka lód, kiedy milknie zamieć. Dziewięć razy upadnę, dziesiąty raz wstanę wyżej, bo w skale nie rosną kwiaty — rośnie rdzeń, gdy go nie zgnieciesz. [Chorus] Komnata w skale — mój rdzeń, mój adres Komnata w skale — tam trzymam ogień, brachu Komnata w skale — nie złamiesz mnie przez czas Komnata w skale — ja piszę to na raz [Outro] Ja, w skale mam dom, i to nie jest metafora to miejsce, gdzie z gliny robi się kręgosłup i tora. Piszę ten tekst... i słyszę, jak kamień oddycha bo kiedy świat chce mnie zgasić, ja uczę go oddychać.