Back to List

Jaskinia Fenix

[Verse 1]
W jaskini siedzę, jakby czas był z gliny
Na ścianach mam pytania, ostre jak kolce dzikiej dzikiej winy
Mówią: "pisz", a w głowie mam kamienie
Każde słowo chce wyjść, lecz stoi w gardle jak zwątpienie

Jestem molfar w popiele, czuję zimny puls pod skórą
Zamiast dachu — skała, zamiast jutra — echo w murach
Na dłoniach pył i znak, w oczach ogień po przegranej
Próbuję złożyć siebie z tych odłamków, co zostały

Kartka drży jak liść, pióro tnie jak nóż
A ja mam w sobie burzę, co nie umie zejść na dół
Każdy wers to kamień wrzucony w studnię
Czekam, aż mi odpowie, czy to prawda, czy już umarłem w sumie

[Pre-Chorus]
I nagle cisza
Tak gęsta, że ją kroisz
I nagle blask
Jakby ktoś mi otworzył oczy

Z dna do góry
Idzie ogień po kościach
Jeszcze chwila
I pęknie to wszystko w głosach

[Chorus]
Pisz, Feniks, pisz
Z popiołu wstań
Pisz, Feniks, pisz
Niech runie ściana
Pisz, Feniks, pisz
To mój znak
Pisz, Feniks, pisz
I wracam tak

[Verse 2]
Wyszedł ze mnie chłopak, co się bał własnego echa
Stał pod progiem serca, długo milczał, nie uciekał
Widziałem swoje błędy jak sępy nad pustym polem
Każdy z nich chciał mnie zjeść, a ja niosłem je na stole

Na półkach kurz jak śnieg, a w środku stary głód
Nie ten od chleba — od sensu, co się nie mieści wśród ludzi, tłumów
Bo ja nie chcę być głośny, chcę być prawdziwy do bólu
Jak blizna, co przypomina, że się żyje po upadku, po cichu

Z szorstkiej ciszy robię most
Z krzywych zdań — mój dom
Jeśli płonie mój świat, to niech
Płonie po coś, nie na dno

[Bridge]
Daj mi tę noc
Niech mnie rozbije
Z resztek i z ran
Ułożę życie

Niech pęknie mur
Niech spadnie kurz
Bo z tej ciemności
Wracam już

[Chorus]
Pisz, Feniks, pisz
Z popiołu wstań
Pisz, Feniks, pisz
Niech runie ściana
Pisz, Feniks, pisz
To mój znak
Pisz, Feniks, pisz
I wracam tak

[Outro]
W jaskini już nie siedzę sam
Bo każdy cień zna mój plan
A jeśli znów zgaśnie mi świat
To napiszę go od nowa, brat
Download TXT All Lyrics