[Verse 1]
Wiedza idzie po borze
Tam, gdzie ślad ginie w mchu
Stara baba zna zioło
I wie, kto wrócił ze snu
Pod karpackim niebem
Krąży szept jak dym
Molfar stawia znak w ciszy
A ja łapię z tego rym
Nie dla show, nie dla ceny
Tylko dla tych ciężkich dni
Kiedy ból siada przy stole
I nie chce wyjść z twoich żył
Mam ten sznyt po ulicy
Ale słucham dawnych słów
Bo w popiele jest pamięć
A w korzeniu stary cud
[Pre-Chorus]
Nie pytaj, skąd to mam
To przyszło w noc i mgłę
Na ostrzu zwykłych spraw
Zaklęte w prostym tle
[Chorus]
Szeptuchy, molfary
Szeptuchy, molfary
Stara moc, nowy bieg
Szeptuchy, molfary
Szeptuchy, molfary
Ja niosę to przez dym
[Verse 2]
Na barkach mam historie
Co nie mieszczą się w gazetach
Tam, gdzie chłód łapie kostki
I pęka stara meta
Wianek z ziół na progu
Skroń obmyta w ciszy
Kto miał serce w rozsypce
Ten wie, jak się je zszywa
Nie ma złota w tych rękach
Jest cierpliwy, twardy ruch
Jedna moc leczy ciało
Druga prostuje duch
Więc gdy pytasz o źródło
To nie bajka, nie mit
To szmer lasu i domu
I ten sam, odwieczny rytm
[Bridge]
Daj mi kurz, daj mi deszcz
Daj mi chłód, co gryzie dłoń
Ja z tych starych opowieści
Robię wers, co trzyma ton
[Chorus]
Szeptuchy, molfary
Szeptuchy, molfary
Stara moc, nowy bieg
Szeptuchy, molfary
Szeptuchy, molfary
Ja niosę to przez dym