[Intro]
Na osiedlu mówią, że mam pecha do splotów
Ale ty weszłaś i wszystko siadło mi w środku
[Verse 1]
Wyszedłem rano po chleb i po spokój
Ty stałaś obok, jakbyś znała mój kod
Miałaś ten wzrok, co rozbraja po cichu
I ten uśmiech, co robi z człowieka dym
Na ręce miałaś bransoletkę z koralików
Na kurtce kurz, a na twarzy pół snu
Ja, twardy chłopak, co nie daje się nikomu
Nagle zgubiłem kroki przy zwykłym „cześć, tu”
W kieszeni bilon, w głowie burza i motyle
Serce mi skacze jak pies do furt
Każde twoje zdanie było jak zaklęcie
I zanim się obejrzałem, już chciałem wrócić tu
[Pre-Chorus]
Mówisz: „chodź”, a ja idę
Mówisz: „zostań”, no to stoję
Nie wiem, czy to żart, czy znak
Ale przy tobie tracę głowę
[Chorus]
Chyba była czarownicą
Bo mnie całkiem zaczarowała
Chyba była czarownicą
I mi całą noc rozkładała
Chyba była czarownicą
Ja to czuję w każdej bliznie
Chyba była czarownicą
Bo bez ciebie wszystko więdnie
[Verse 2]
Potem dzwoniłem, a ty śmiałaś się krótko
Mówiłaś, że znamy się od dawnych lat
Że w każdym mieście, gdzie zgubiłem rozum
Zostawiałem dla ciebie jakiś ślad
Na stole kawa, na parapecie deszcz
Ty palcem po szkle rysujesz mi los
Ja miałem plan, ale plan się rozmył
Kiedy spojrzałaś i przysiadł mi głos
W mieście gadali, że to tylko chemia
Że parę spojrzeń i zaraz minie żar
Ale ja wiem, że to coś pod skórą
Jakbyś mi w serce wszyła swój znak
[Pre-Chorus]
Mówisz: „chodź”, a ja idę
Mówisz: „zostań”, no to stoję
Nie wiem, czy to żart, czy znak
Ale przy tobie tracę głowę
[Chorus]
Chyba była czarownicą
Bo mnie całkiem zaczarowała
Chyba była czarownicą
I mi całą noc rozkładała
Chyba była czarownicą
Ja to czuję w każdej bliznie
Chyba była czarownicą
Bo bez ciebie wszystko więdnie
[Bridge]
Jak to zrobiłaś, powiedz
Że nawet cisza mówi
Jak to zrobiłaś, powiedz
Że zima nagle się budzi
Nie chcę antidotum
Nie chcę wracać do dawnych wersji
Jeśli to jest klątwa
To niech trzyma mnie do śmierci
[Chorus]
Chyba była czarownicą
Bo mnie całkiem zaczarowała
Chyba była czarownicą
I mi całą noc rozkładała
Chyba była czarownicą
Ja to czuję w każdej bliznie
Chyba była czarownicą
Bo bez ciebie wszystko więdnie