Back to List

Jaskiniowy Rap

[Verse 1]
Yo, w jaskini, głęboko, mrok gęsty,
Światło z zewnątrz? Nieistniejące. Testy.
Mikrofon z kamienia, słowa jak iskry,
Molfar Fenix, czaisz? Stare zgrzyty.
Szukam rymów, tych co w bani siedzą,
Coś jak złoto, gdy łopaty grzebią.

[Verse 2]
Pro metafory, wiesz, nie byle co,
Jak feniks z popiołów, tak ja z tego. Yo.
Historia moja, jak hieroglify na ścianie,
Każda kreska, blizna, każde załamanie.
Próbuję pisać, te wersy ciężkie,
Bit pulsuje, serce bije. Napięcie.

[Chorus]
W jaskini rap, to jest mój azyl,
Słowa to oręż, żadnych bazyl.
Molfar Fenix, duch we mnie drzemie,
Stary mistrz, co w rytmie szepcze.
Rap w jaskini, to jest mój krzyk,
Prawda prosto w twarz, bez żadnych znik.

[Verse 3]
Myśli plączą się, jak liany w lesie,
Każda fraza, ciężar niesie.
Chcę by to ruszyło, głęboko w trzewiach,
Jak lawa z wulkanu, co się wylewa.
Szlifuję słowa, jak diamenty surowe,
By błyszczały jasno, gotowe.

[Chorus]
W jaskini rap, to jest mój azyl,
Słowa to oręż, żadnych bazyl.
Molfar Fenix, duch we mnie drzemie,
Stary mistrz, co w rytmie szepcze.
Rap w jaskini, to jest mój krzyk,
Prawda prosto w twarz, bez żadnych znik.

[Bridge]
Nagle... światło? Co to za błyśnięcie?
Wena uderza, jak grom, to natchnienie!
Palce po klawiszach, biegną szalone,
Słowa płyną, jak rzeki spienione.
Download TXT All Lyrics