[Verse 1]
Mam skrzydła jak feniks, gdy spadnę — to wstaję,
z popiołu robię drogę, po drodze znów trwaję.
Na szyi mam ciężar, w kieszeni mam plan,
w mieście od bruku po dachy — mój własny stan.
Pod skórą mi szumi stary, słowiański dym,
pamięć jak nóż w kredensie — nie pyta, czy tkwi.
Ojciec mówił: „synu, nie giń w cudzych grach”,
więc gram na własnych nerwach, na własnych snach.
Miałem w ustach żelazo, w oczach zimny kurz,
a dziś każdy mój wers to jest znak, nie mój luz.
Krąg na podłodze, sól, i pęknięty krzyż —
nie proszę o cud, ja go robię, gdy iść
muszę przez noc, gdzie psy śnią o moim kroku,
gdzie każdy chce mój ogień, lecz boi się mroku.
Ja znam ten koszt, ten blask, ten smak —
z ruin wyciągam jutro, bo umiem to tak.
[Pre-Chorus]
Nie zginę w tym szumie,
mam żar w każdym rymie.
Gdy wołasz mnie po imieniu,
wracam po swoim cieniu.
[Chorus]
Mam skrzydła jak feniks
Mam skrzydła jak feniks
Z popiołu do nieba
Z popiołu do nieba
Mam skrzydła jak feniks
Mam skrzydła jak feniks
Jak runę, to wstaję
Jak runę, to wstaję
[Verse 2]
Na blokach się kruszyły sofy, sny i kredyt,
a ja zbierałem te okruchy jak święty medalik.
W bramie stał lęk, w kapliczce stał wstyd,
lecz w głowie miałem kompas, co mówił: „idź, idź”.
Nie ma tu czystych rąk, są tylko ślady i dym,
jedni chcą być królem ciszy, ja chcę być głosem tych,
co milczą za długo, bo życie ma zęby,
a język jak brzytwa ratuje od przepaści, od węgli.
Widziałem, jak brat wziął skrót i zgubił twarz,
jak matka liczyła grosz, żeby kupić nam czas.
Ja nie mam złotych skrzydeł, tylko łuszczący się znak,
ale znak się zapala, gdy naciskasz na brak.
Więc jeśli pytasz, skąd ten ogień w tych liniach,
to z głodu, z uporu, z historii na zimnych szybach.
Z ulic, co uczą, że prawda ma cenę,
a ja ją płacę równo, z odsetką za cierń.
[Pre-Chorus]
Nie zginę w tym szumie,
mam żar w każdym rymie.
Gdy wołasz mnie po imieniu,
wracam po swoim cieniu.
[Chorus]
Mam skrzydła jak feniks
Mam skrzydła jak feniks
Z popiołu do nieba
Z popiołu do nieba
Mam skrzydła jak feniks
Mam skrzydła jak feniks
Jak runę, to wstaję
Jak runę, to wstaję
[Bridge]
[Breakdown]
W kręgu stoi noc, a ja stoję w niej prosto,
nie każ