=== Lyrics Generated by Suno AI === Task ID: unknown_1788459648 Variant: 2 Title: Plan Z Korytarzy Status: complete Generated: 2026-09-03 18:20:48 ======================================== [Zwrotka 1] Świat to siatka, ja w środku jak śrubka Każdy ruch ma ciężar, każda myśl ma próbkę Nie ma tu przypadków, są tylko połączenia Kiedy patrzę w ludzi, widzę ich odbicia i cienia Na klatce pachnie obiadem, schodami i farbą Gość z piętra niżej znów naprawia życie kartą Pani z trzeciego liczy pieniądze do koperty Ja liczę dni, gdy mój spokój był naprawdę otwarty Miasto mnie nie pyta, miasto tylko sprawdza Czy mam kręgosłup, kiedy reszta nagle milknie W kieszeni bilet, w głowie plan na dziś Nie chcę cudzych map, sam wiem, gdzie mam iść Każdy wers jak cegła, stawiam go dokładnie Nie ma tu ozdób, wszystko musi stać na prawdę Jak coś się wali, to podnoszę od razu Bo architekt nie płacze nad pyłem po obrazie [Refren] To się samo układa W mój plan, w mój kadr To się samo układa Ja znam ten każdy znak To się samo układa Choćby walił świat To się samo układa Bo ja mam swój skład [Zwrotka 2] W tramwaju twarze jak strony bez tytułu Każda coś dźwiga, każdy jedzie po swój cud Ktoś ma w oczach żar, ktoś ma w oczach mróz A ja mam w oczach dzień, co nie skończył się wśród burz Na bazarze krzyk, na rogu stara kasa Ktoś sprzedaje spokój, ktoś sprzedaje strach na raty Ja sprzedaję wersy, ale kupuję czas Bo tylko to zostaje, gdy już spadnie cały balast Telefon drży od spraw, nie od pustych słów Nie każdy, kto się śmieje, ma w środku mniej ciemnych dróg Ja widziałem zbyt wiele, żeby grać na pokaz Wolę prostą prawdę niż wyprasowany obraz Gdy przychodzi noc, nie robię z niej teatru Siadam przy stole i składam ją do stanu Na blacie zimna woda, obok notes, cień I znów wychodzi mi, że wszystko ma swój sens [Refren] To się samo układa W mój plan, w mój kadr To się samo układa Ja znam ten każdy znak To się samo układa Choćby walił świat To się samo układa Bo ja mam swój skład [Zwrotka 3] Mam w sobie miasto, co nie śpi, tylko liczy I stary głos rozsądku, co pilnuje mojej ciszy Nie muszę być głośny, żeby było mnie czuć Czasem jedno zdanie waży więcej niż stu Widziałem, jak ambicja gryzie własny ogon Jak pycha robi z brata nieprzyjazny dom Jak łatwo zgubić kierunek, kiedy wszyscy chcą Żebyś był dla nich lustrem, a nie własnym tłem Ja wolę być fundament, niż błysk na ekran