=== Lyrics Generated by Suno AI === Task ID: unknown_1787775503 Variant: 1 Title: Pióro i popiół Status: complete Generated: 2026-08-26 20:18:23 ======================================== [Verse 1] Wpadłem w ten dom jak w dym, niby zwykły salon, a ona miała wzrok, co ciął mnie w pół jak szalony nożyk. Na stole zimna herbata, w szufladzie szept i pył, a ja miałem w kieszeni tylko plan, by wyjść i zniknąć tył. Lecz mówiła tak, że w gardle mi stawały własne zdania, każde słowo miało haczyk, każdy żart miał drugie dno pytania. Włos jak noc po burzy, palce cienkie jak gałąź jesieni, a ja liczyłem puls na nadgarstku, bo mi nagle świat się zmienił. Na ścianie cień się giął jakby ćwiczył cudze role, a ona śmiała się półgłosem, jakby znała moje pole. Nie pytała skąd przychodzę, tylko gdzie mi pęka duma, ja mówiłem: "to przypadek", ona: "przypadek też się suma". I gdy podała mi dłoń, miałem smak rdzy pod językiem, jakbym wszedł do cudzego snu i zgubił własne wyjście w krzyku. [Pre-Chorus] Mówiła: "patrz", a ja patrzyłem już za głęboko. Mówiła: "chodź", a cały rozsądek poszedł bokiem. Jedno mrugnięcie, i przewrócił się mój porządek. [Chorus] Chyba była czarownicą zrobiła ze mnie pył Chyba była czarownicą i wciąż mam jej w oczach blask Chyba była czarownicą a ja dałem się na raz Chyba była czarownicą i nie chcę stąd wracać już [Verse 2] Nazajutrz miałem w kieszeni włókno, którego nie znam, czarny guzik, obcy jak list, co sam do siebie nie trafił. Miasto pluło deszczem w bruk, tramwaj zgrzytał jak pretensja, a ja szedłem po jej śladach, jakbym gonił własną esencję. W bramie stary facet mruknął: "synu, z nią nie graj w wiarę", lecz ja już miałem w głowie mgłę i obie ręce sparę. W kawiarni ktoś rozlał mleko, ktoś upuścił srebrny łyżeczek, a ja widziałem w każdej plamie ten sam znak i ten sam szlak jeszcze. Ona nie brała nic wprost, brała powoli, po centymetrze, zanim zdążyłem nazwać strach, już tańczyłem w cudzym metrze. Mówiła mało, trafiała dużo, celniej niż zegar w świt, każde "może" było nożem, każde "później" miało swój rytm. I kiedy spytałem: "kim jesteś?", odpowiedź spadła jak żużel: "tym, czego pragniesz najbardziej, choć wiesz, że to może cię zburzyć". [Pre-Chorus] Mówiła: "patrz", a ja patrzyłem już za głęboko. Mówiła: "chodź