=== Lyrics Generated by Suno AI === Task ID: unknown_1787697696 Variant: 2 Title: Skrzydła Feniksa Status: complete Generated: 2026-08-25 22:41:36 ======================================== [Verse 1] Na blokach, gdzie kurz ma smak i każdy krok brzmi jak znak, młody Sokół patrzy w mrok z pękniętym snem pod żebro, w bok. Miałem długi cień, krótki luz, za dużo „jutro”, za mało „już”. W oczach rdzewiał stary plan, a serce gryzł mi własny gang. W piwnicy wrzeszczał zimny wiatr, na stole leżał cudzy strach. Ja sklejałem z blizn swój herb, z milczenia robiąc twardy wers. Bo tam, gdzie głód ma dobry słuch, każdy fałszywy ruch to huk. I tylko ten, kto spadł na dno, wie, jak się wstaje, kiedy mdło. [Pre-Chorus] Nie pytaj mnie, skąd mam ten żar, sam go ukradłem z własnych kar. Przez popiół idę, przez ten kurz, aż pęknie mur, aż pęknie smutek już. [Chorus] Skrzydła jak feniks, lecę znów Skrzydła jak feniks, mimo burz Z prochu w ogień, z ciszy w głos Skrzydła jak feniks, wracam w los Skrzydła jak feniks, lecę znów Skrzydła jak feniks, mimo burz To, co mnie spali, zrobi ruch Skrzydła jak feniks, wracam tu [Verse 2] Widziałem braci, co chcą być snem, lecz budzą ich długi, dzień za dniem. Jedni chcą błysku, inni sens, a prawda chodzi boso, bez. Na stole rachunek, w sercu front, w oczach pytanie: „czy warto stąd?” Ja znam ten ton, ten zimny dźwięk, gdy głód ci śpiewa przez zamknięty jęk. Nie sprzedam duszy za tani blask, bo blask jest krótki, a wstyd ma czas. Wolę mieć bliznę niż mieć ten układ, co daje skórę, zabiera grunt. I kiedy mówią: „to już twój kres”, ja słyszę start, nie koniec, nie stres. Bo z każdej rany, z każdej zórz, robię drabinę aż pod grzmot. [Pre-Chorus] Nie pytaj mnie, skąd mam ten żar, sam go ukradłem z własnych kar. Przez popiół idę, przez ten kurz, aż pęknie mur, aż pęknie smutek już. [Chorus] Skrzydła jak feniks, lecę znów Skrzydła jak feniks, mimo burz Z prochu w ogień, z ciszy w głos Skrzydła jak feniks, wracam w los Skrzydła jak feniks, lecę znów Skrzydła jak feniks, mimo burz To, co mnie spali, zrobi ruch Skrzydła jak feniks, wracam tu [Bridge] Nie jestem z marmuru jestem z upadków i ran Ale każdy mój „koniec” to był tylko start na plan [Final Chorus] Skrzydła jak feniks, lecę znów Skrzydła jak feniks, mimo burz Z prochu w ogień, z ciszy w głos Skrzyd